poniedziałek, 18 września 2017

Smażone kanie

Z wypadu do lasu mój mąż wrócił z pokażnym wiadrem kani tzn. grzybów o botanicznej nazwie czubajka kania. Niektóre miały dosyć okazałe, rozwinięte już kapelusze a kilka wstawiłam na noc trzonami do mleka aby się rozwinęły. Ponieważ dzieciom nie podaję jeszcze grzybów a synowi jakoś nie smakowały, całe naręcze grzybów pozostało mnie i mężowi do skonsumowania. Najprostszą metodą obróbki jest smażenie jak kotlety.
Smażone kanie
Składniki:

dowolna ilość kani
jajka
bułka tarta
sól, pieprz czarny

Wykonanie:


Grzyby oczyszczamy i szybko płuczemy pod bieżącą wodą aby nam nie namokły. W misce rozkłócamy jajka, dodajemy przyprawy i maczamy w nich grzyby. Gdy kapelusze są sporych rozmiarów możemy je przekroić na pół. Następnie obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Podajemy ciepłe, z dodatkiem pieczywa.


czwartek, 7 września 2017

Leczo

Już kilka lat minęło od kiedy robiłam ostatnio leczo, czas dziś odświeżyć stary  przepis. Leczo to popularne danie jednogarnkowe rodem z kuchni węgierskiej. Bogactwo warzyw i dodatek kiełbasy sprawia, że jest to pełnowartościowe danie obiadowe, choć można podać go równie dobrze na kolację, czy póżne śniadanie. Wybornie smakuje z dodatkiem pieczywa.
Leczo
Składniki:

1 spora cukinia
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
2 cebule
5-6 pieczarek
6 pomidorów
3 kawałki kiełbasy śląskiej
3 ząbki czosnku
sól, pieprz czarny
papryczka chili
słodka papryka



Wykonanie:


W większym garnku rozgrzewamy łyżkę oleju i szklimy pokrojoną w wiórki cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. W dalszej kolejności dorzucamy pieczarki pokrojone w plasterki. Dodajemy pokrojoną w plasterki kiełbasę i chwilę przesmażamy. Paprykę i cukinię kroimy w kostkę i dokładamy do garnka. Na tym etapie wytworzy nam się już całkiem sporo sosu z warzyw, szczególnie z cukinii. Dusimy wszystko razem do miękkości a na koniec dokładamy pomidory, również pokrojone w kostkę. Teraz już potrawa wymaga krótkiego podduszenia do rozpadnięcia się pomidorów. Wtedy dodajemy przyprawy, ja lubię doprawić również w niewielkiej ilości  jakimiś ziołami jak np. prowansalskie, tymianek. 


środa, 6 września 2017

Naleśniki ze szpinakiem i serkiem kozim


Już od dłuższego czasu zalegał mi w lodówce serek kozi. Z kilku opcji na jego wykorzystanie wybrałam pomysł na naleśniki.
Naleśniki ze szpinakiem i serkiem kozim
Składniki:

naleśniki
200 g świeżego szpinaku
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
1 łyżka masła
gałka muszkatołowa
100 g serka koziego
ser żółty tarty

Wykonanie:

Szpinak dokładnie płuczemy z piachu i odsączamy na sicie. Na patelni roztapiamy masło i dodajemy czosnek oraz szpinak. Dusimy do czasu, aż szpinak zmniejszy swoją objętość. Następnie doprawiamy do smaku i dodajemy serek kozi. Tak przygotowanym farszem smarujemy naleśniki, składamy na 4 i posypujemy tartym żółtym serem. Naleśniki zapiekamy przez ok 15 min w piekarniku. Podajemy ciepłe.

Szyszki z ryżu preparowanego

Szyszki z ryżu preparowanego to powrót do lat dzieciństwa. To proste i tanie w wykonaniu słodkości rodem z PRL-u. Zapraszam do wykonania a wdzięczność domowników nie będzie miała końca
Szyszki z ryżu preparowanego
Składniki:

150 g ryżu preparowanego
1 puszka masy krówkowej toffi
1 czekolada gorzka

Wykonanie:

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Dajemy ją do miski razem z masą krówkową, wsypujemy partiami ryż i mieszamy łyżką do zlepienia składników. Przed formowaniem dobrze jest schłodzić masę w lodówce. Szyszki formujemy w rękach. 

Wafle o smaku czekoladowym

Wafle to łakocie, które uwielbiają zarówno dzieci jak i dorośli. Dzieci wezmą w rękę i biegną dalej się bawić.
Wafle o smaku czekoladowym
Składniki:

1 paczka wafli
1 margaryna
1,5 szkl. cukru
1/2 szkl. wody
3 łyżki kakao
2 szkl. mleka w proszku

Wykonanie:

W rondlu roztapiamy margarynę, podlewamy wodą i dosypujemy cukier i kakao. Całość zagotowujemy i studzimy. Po ostygnięciu masę ucieramy z mlekiem w proszku ( nie granulowane) i przekładamy wafle. Gotowe!


poniedziałek, 4 września 2017

Tort czekoladowy na pierwsze urodziny bloga

Kochani, dokładnie rok temu tj. 04.09.2017r. minął okrągły rok od pierwszego wpisu na moim blogu. Niesamowicie szybko zleciał ten roczek a obfitował w wiele wspaniałych pomysłów, niecodziennych inspiracji oraz nowych  smaków i zapachów, które przewijały się przez moją kuchnię. Cieszę się, że towarzyszyliście mi w tej kulinarnej podróży, dziękuję za pytania i komentarze. Łączna liczba wyświetleń, jak do tej pory to ponad 65 tys, co poczytuję sobie za spory sukces.  Mam nadzieję, że uda mi się Was jeszcze nie raz zainspirować, zaskoczyć czymś nowym i tym samym skłonić do wykorzystania sprawdzonych przez mnie przepisów przez Was w domu. 
Każdą rocznicę święci się przy torcie; ja postawiłam tym razem na tort czekoladowy udekorowany wzorem "rybia łuska".

Tort na pierwsze urodziny bloga

środa, 30 sierpnia 2017

Zupa ze świeżych pomidorów

To zupa  jak najbardziej sezonowa. Zapewniam, że z pomidorów ogrzanych sierpniowym słońcem smakuje wybornie! Zachęcam do wykonania!
Zupa ze świeżych pomidorów
Składniki:

2 kg pomidorów
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
1 cebula
2 ząbki czosnku
kawałek papryczki chili
1 szkl. bulionu
1 łyżeczka cukru
suszone oregano
świeża bazylia
sól morska, pieprz czarny


Wykonanie:

W garnku rozgrzewamy masło z oliwą, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Szklimy od czasu do czasu mieszając. Dodajemy posiekaną papryczkę chili i suszone oregano. Po chwili wlewamy bulion. Pomidory sparzamy wrzątkiem i obieramy ze skórki, kroimy w kostkę. Dokładamy do garnka z bulionem i gotujemy ok. 20 minut. Doprawiamy do smaku przyprawami. Zupę miksujemy blenderem  i gotujemy jeszcze ok 5 minut. Zupę podajemy oprószoną startym parmezanem, liściem bazylii i bagietką. Prawdziwa zupa pomidorowa - 100 % pomidorów.


Wpis bierze udział w akcji Warzywa psiankowate 2017, którą przygotowała autorka bloga Mops w kuchni.

Printfriendly